piątek, 28 czerwca 2013

Anioły i demony

Wielu z Was miało zapewne okazję obejrzeć "Anioły i demony". Ja również. Jedyne, czego nie mogę sobie wybaczyć to to, że przed filmem nie przeczytałam książki oraz to, że zwlekałam tak długo z zapoznaniem się z tak fascynującą pozycją... Dan Brown - urodzony w 1964 roku w Hampshire wykładowca literatury angielskiej - bardzo świadomie wplątuje konflikt duszy i rozumu w fabułę powieści.

No właśnie... O czym ona jest? Wykładowca Harvardu zostaje wezwany do CERNu - genewskiego centrum badań jądrowych w sprawie zabójstwa tamtejszego naukowca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zakres badań uczonego oraz ambigram, który - wypalony na ciele denata - na nowo odkrywa prawdę o jednym z najpotężniejszych bractw w historii. Na domiar złego zabójca zabrał coś, co - nieodpowiednio użyte - wyrządzi olbrzymie szkody. Poznaje również kobietę, która chce odnaleźć zabójcę swojego ojca... "(...) Czy naprawdę sądzicie, że położą na szali swoje życie w obronie bajki o człowieku, który chodził po wodzie?"... Oni to robili. Robert Langdon i Vittoria Vetra, bo o nich mowa, zaryzykowali własne życia by odkryć prawdę... Prawdę o zabójstwie Leonarda Vetry, o zniknięciu najgroźniejszej broni ludzkości oraz o tym, co rządzi dzisiejszym światem: nauka czy religia? Czas również nie działa na ich korzyść - mają niecałe 24 godziny...

Zauważyłam, że dużo osób źle ocenia narrację z perspektywy różnych bohaterów. Osobiście uważam jednak, iż jest to wspaniały zabieg, którego Brown użył z prawdziwą precyzją. Zachowana jest spójność tekstu, zaś końcowe linijki rozdziałów pełne niedomówień i niewiadomych znakomicie wzmagają napięcie.
Moje obawy (niepotrzebne z resztą) budziły jednak same rozdziały. Jednakże wydaje mi się, że ich ilość i objętość sprawiły, iż książkę czyta się zdecydowanie szybciej, podążając za niezwykle wartką akcją. Czytelnik z zaciekawieniem "pochłania" ją w małych kawałkach.
Sama fabuła oparta jest na konfrontacji nauki z Kościołem, czego skutkiem są zawarte w książce fakty historyczne i fizyczne, co jest świetnym uzupełnieniem lektury. Miłym plusem są zawarte na początku książki mapy Rzymu oraz Watykanu
Autor zachwyca również konstrukcją wydarzeń - bez wątpienia Dan Brown osiągnął mistrzostwo w budowaniu napięcia. Z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów i zagadki, dzięki którym razem z Langdonem i Vetrą mogłam podążać po Ścieżce Oświecenia. Napięcie rośnie, a my wcale nie jesteśmy bliżej rozwiązania zagadki. Dobrze wykorzystane zwroty akcji, nowe ślady, nowi podejrzani...

No właśnie... Jak ukazani są tutaj bohaterowie? Brown przedstawiając dwójkę głównych bohaterów wykorzystał typowe zestawienie dwóch sprzeczności. Z jednej strony Robert Langdon - cichy, ułożony wykładowca Harvardu badający symbole religijne; z drugiej zaś Vittoria Vetra - żywiołowa i uparta pani fizyk z trudną przeszłością. Niemniej jednak, dzięki jednemu aspektowi takie zestawienie czytelnika nie nudzi. Robert Langdon to bohater dynamiczny. Na skutek wydarzeń, w których - chcąc, nie chcąc - bierze udział zmienia się, jego uczynki są bardziej spontaniczne, powodowane chęcią pomocy, adrenaliną, rodzącym się uczuciem... Na plus autorowi można zaliczyć to, że zażyłości między głównymi bohaterami nie wysuwa na pierwszy plan, jest  jedynie tłem dla rozwijającej się i nabierającej tempa akcji. Bardzo ciekawą postacią wydał mi się również... Assasyn, socjopatyczny i sadystyczny zboczeniec. Morderstwo wynosi na wyżyny, do rangi rytuału, który wymaga poświęcenia i skrupulatności. Żyjący by odbierać życia, by zabijając poczuć dreszcz ekstazy, który silniejszy jest od jakiegokolwiek narkotyku.

Podsumowując, dzieło Dana Browna z całą pewnością mogę zaliczyć do najdynamiczniejszych, jakie w życiu czytałam. Wykształcenie autora z pewnością pomogło mu stworzyć tak wspaniałą książkę, która zawiera w sobie elementy thrillera, kryminału, a nawet nutki romansu. Zdecydowanie polecam.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cześć, witam Cię w moim małym pieprzniku! Chętnie poznam Twoje zdanie na różne tematy; skargi, wnioski i konstruktywne raklamacje również. Zapraszam do komentowania, będzie mi bardzo miło! ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka