Początkowo blog był Moją Okładką - książkową twierdzą, którą często porzucałam z braku czasu, chęci do czytania i niemożnością napisania o tym. No i - nie oszukujmy się - czasem chęci w ogóle. Mimo, iż książki czytać uwielbiam,
a jednym z moich marzeń jest posiadanie własnej biblioteczki, jestem tylko
człowiekiem – człowiekiem, który się uczy, ma swoje obowiązki (w zasadzie to jest ich od cholery) i
musi znaleźć czas na inne przyjemności czy kontakty towarzyskie dla zachowania zdrowia psychicznego. Dlatego też Moja Okładka z dniem 1 lutego 2017 roku przestaje być stricte książkowa. Chcę, żeby znalazło się tutaj miejsce na moje pasje i przemyślenia nie tylko na temat przeczytanej książki. Literatura będzie tu zawsze, ale nie zdziwcie się, jeżeli kiedyś pojawi się tekst o kulturze, psychologii, piłce nożnej czy jakimkolwiek innym aspekcie mojego małego pieprznika. Tak po prostu; z nową nazwą - Messy Sheep - która bardziej pasuje do mojego nieładu na głowie i w życiu, nadchodzą zmiany.
#FutbolNaObcasach - chwila kiedy wychodzę z kuchni by powiedzieć co myślę o piłce nożnej, sędziowaniu od kuchni i takich tam.
#OwcaCzyta - powrót do korzeni, czyli książki warte uwagi.
#RobięInternety - posty oznaczone tym hashtagiem zapewne związane będą z social media i wszystkim, co uznam, że jest z nimi związane.
#Życiowo - cały życiowy chaos, przemyślenia na każdy temat.



To rocznik '95 idzie już na studia!? Jestem taka stara.
OdpowiedzUsuńPS Sympatyczny blog.
Bez przesady, młodość duchem jest najważniejsza.
UsuńDziękuję bardzo :)