piątek, 3 maja 2013

Czy seks zawsze będzie dawał szczęście? - "Facet na telefon"


Czy zastanawialiście się może dlaczego dziwią, a niekiedy szokują nas mężczyźni sprzedający swoje wdzięki? W końcu prostytucja uważana jest za najstarszy zawód świata, czyż nie? Jednakże, dopiero po emancypacji kobiet stało się to dostrzegane. Wtedy i obecnie istnieje przekonanie, że zapotrzebowanie na zaspokajanie kobiecych potrzeb seksualnych nie istnieje.  


I tutaj na scenę wkracza „Facet na telefon” – książka powstała na podstawie bloga  grzesznikadam.blog.onet.pl, pisanego przez Adama. Możemy zaobserwować, że potrzeby seksualne kobiet, to nie tylko męski wypad do „domów rozkoszy”, jak również, że przyczyna takich potrzeb leży zupełnie gdzie indziej. Najprościej rzecz ujmując, książka ta opowiada o męskiej prostytutce.  Szkopuł polega jednak na przewrotności tego zajęcia – o ile męskie fantazje erotyczne oczywiście mogą nie mieć końca,  w przypadku kobiet sprawa już nie wygląda tak łatwo. Mężczyzna pełniący usługi erotyczne i będący w tym dobry, musi rozumieć kobietę, poznać ją, słuchać i spełniać jej potrzeby. Adam te zdolności posiada, co czyni go jeszcze bardziej…  ekskluzywnym.  Nie można w końcu powiedzieć niczego innego, jeśli  pozostawia je on w pełni usatysfakcjonowane, nawet jeśli wieczór wcale nie kończy się seksem.

W książce znajdziemy nie tylko wydarzenia z perspektywy bohatera, ale również jego klientek. Poznajemy ich domy, czasem partnerów, życie zawodowe oraz - co najważniejsze - uczucia i problemy. Każdą z nich do zadzwonienia do Adama skłoniło coś innego – brak satysfakcji w małżeństwie, złamane serce, choroby, ciekawość czy też po prostu chęć seksu.

W miarę upływu akcji dowiadujemy się więcej również o samym Adamie. Czytelnik może dowiedzieć się jak wyglądał jego pierwszy raz oraz początki w „zawodzie”. Kwestia jego pierwszych miłości również przestanie być obca. 
Rozmowy i przemyślenia bohaterów krążą – wbrew pozorom – wokół pojęcia szczęścia. Seks jest tutaj ukazany jako sposób dla uzyskania odrobiny  radości w życiu. Dla Adama jest źródłem utrzymania, dobrobytu finansowego. Dla jego klientek jest sposobem na odskocznię od banału życia, jest kilkoma chwilami rozkosznej ułudy. Jest to powód, dla którego niektóre z jego klientek próbują go „nawrócić”, co wg mnie ukazane jest trochę zbyt ostentacyjnie i w niektórych momentach zawiewa kiczem.  Po chwilach rozkoszy nadchodzą również momenty moralnego kaca i oboje uświadamiają sobie, że wcale nie są szczęśliwi… Czasem tylko bywają.

Wbrew moim wcześniejszym obawom, wynikającym z tego, iż książka powstała na podstawie bloga, czyta się ją całkiem szybko i przyjemnie, chociaż zdarzały mi się momenty, kiedy czułam mętlik w głowie od nadmiaru damskich imion. Nie znaczy to jednak, że uważam książkę za złą, lecz za rewelacyjną również. Mimo różnych klientek , czytelnika dopada ta monotonia profesji Adama, którą on sam nakręca poprzez pisanie o braku szczęścia, i która uświadamia, że seks, choćby z mnóstwem fajerwerków powszednieje i tworzy pustkę, nawet gdy bywa się szczęśliwym. 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cześć, witam Cię w moim małym pieprzniku! Chętnie poznam Twoje zdanie na różne tematy; skargi, wnioski i konstruktywne raklamacje również. Zapraszam do komentowania, będzie mi bardzo miło! ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka