środa, 16 grudnia 2015

Am I a psychopath? Czyli "Niebezpieczne osobowości. ..."


Ostatnio na swoich studiach zaczynam odnajdywać własną ścieżkę. Dostrzegam już, jakie aspekty bezpieczeństwa wewnętrznego mnie interesują i staram się podążać w tym kierunku. Czas najwyższy, brawo ja. Kryminologia, która - wg definicji polskiego pioniera tej nauki, Brunona Hołysta - jest nauką o przestępstwie i przestępcy, o objawach i przyczynach przestępczości i innych związanych z nią patologii społecznych oraz o ich zapobieganiu a także funkcjonowaniu systemu sprawiedliwości karnej, to obecnie dziedzina, z którą chciałabym wiązać swoją przyszłość. I zobaczymy czy mi się uda. W związku z tym faktem zaczęłam szukać książek, nie tylko tych stricte naukowych, które poruszają tematykę wyżej wspomnianą. I gdy już myślałam, że jest to coś niemożliwego, natrafiłam na książkę Niebezpieczne osobowości... .

Joe Navarro ma ponad 25-letnie doświadczenie jako agent specjalny w służbach kontrwywiadowczych FBI. Specjalizuje się w komunikacji niewerbalnej. Współpracuje z wieloma amerykańskimi firmami i organizacjami. W swojej książce zawarł lata doświadczenia i wiedzy, które zdobył prowadząc wiele śledztw. Napisał poradnik, który pozwala nam poznać cztery - jego zdaniem - niebezpieczne typy osobowości oraz sposoby, jak radzić sobie z nimi w codziennym życiu.

No właśnie; nie bez powodu podkreśliłam w ostatnim zdaniu słowo "poradnik". Ta książka właśnie  powinna być traktowana - nie jako publikacja naukowa, a publikacja praktyka, policjanta, który chce podzielić się swoją wiedzą z ludźmi. Może się to wydawać trochę bezsensowne, że człowiek bez wykształcenia psychologicznego czy psychiatrycznego próbuje oświecać nas w sprawie osób, których powinniśmy unikać, ale ponoć praktyka obecnie znaczy nie mniej niż teoria. Czyżby?

Osobowość osobowości nie jest - na szczęście - równa. To, że ktoś ma zaburzenia osobowości nie znaczy od razu, że jest osobą niebezpieczną. W ogóle, samo określenie, jakim jest "zaburzenie osobowości", jest na dobrą sprawę ciężkie do zdefiniowania ze względu na różne ujęcia definicji samej osobowości. Człowiek ma pewien typ osobowości, który pod wpływem okoliczności dla niego niekorzystnych może zmienić się w zaburzenie osobowości (np. doświadczenia z dzieciństwa, model wychowawczy... na dobrą sprawę to większość zaburzeń osobowości powstaje w wieku młodzieńczym).
Za nieprawidłową osobowość uznawane są zaburzenia w obrębie obrazu samego siebie; chodzi o niezgodność pomiędzy jaźnią subiektywną a odzwierciedloną - czyli na chłopski rozum: mamy błędne przekonanie o swojej niskiej lub wysokiej wartości. W badaniach sprawców wielokrotnie karanych wykrywano np. zespół cech, które nazywa się zespołem ogólnego niepowodzenia, i to one głównie decydowały o tym, czy stwierdzano u kogoś zaburzenia osobowości. No dobra, wybaczcie mi ten mały wykład; chyba czas zbliżającej się sesji odbija się na mnie bardziej niż sądziłam. Wracając do książki...

Co do pozycji autorstwa Joe Navarro mam szczerze mówiąc mieszane uczucia, z czego więcej niestety jest tych negatywnych. Niby jest to poradnik praktyka; osoby, którą przedstawia się jako mająca wiele wspólnego w swoim życiu z osobami o niebezpiecznych osobowościach ze względu na swoją pracę. I mimo ciekawej tematyki, wydaje mi się, że autor nie traktował chwilami czytelnika poważnie. Dowiedziałam się kilku przydatnych rzeczy, ale nie było to tyle, ile oczekiwałam. Bardzo dużo było niepotrzebnych i banalnych powtórzeń i zwrotów, które doprowadzały mnie chwilami do szału. Ile można czytać zdania typu: "Jeśli masz do czynienia z drapieżcą/narcyzem/paranoikiem/chwiejną osobowością - uciekaj!" (tutaj dowolność wyboru osobowości). No błagam... Każdy głupi wie, że powinno się tak postąpić; gorzej kiedy jest już za późno. Sam autor przecież napisał, że niebezpieczną osobowością może być każdy, i że nigdy nie wiadomo kiedy na taką natrafimy, bo potrafią się dobrze maskować (na czele z psychopatami oczywiście. Kiedy będziemy mieli wtedy możliwość przeczytania jakiegokolwiek poradnika? Trochę tak, jakby pan Navarro zaprzeczał samemu sobie. Inna sprawa, że bardzo niewiele miejsca poświęcono tutaj innym czynnikom zaburzeń osobowości niż tym pochodzącym z samego człowieka, jeśli mogę to tak nazwać.
Sam fakt, że każdego człowieka wrzuca do jednego worka jest tutaj trochę nieprzyjemny. I każdy da radę to w prosty sposób zauważyć - wystarczy przeczytać tak ze dwa razy kilka stron, żeby uchwycić jakże znamienny tutaj zwrot "tacy ludzie". Pokazuje to tylko, że autor wpycha wszystkich do tej samej szufladki mimo tego, że zakres zaburzeń osobowości jest wg mnie naprawdę spory. Dzięki temu widać również, że pan Navarro po raz kolejny sobie zaprzecza - już we wstępie pisał, że nie zamierza oceniać i stawiać diagnoz, a mimo wszystko to robi... I jak żyć? :)

Żeby nie było jednak tak tragicznie, jest również dobra strona tej pozycji - listy kontrolne. Nie są wg mnie one jakąś koniecznością, ale na pewno mogą pomóc osobom bez jakiejkolwiek wiedzy sprecyzować osobowość swoją bądź osób, z którymi ma się na co dzień do czynienia. I choćby dla zwykłej zabawy i ciekawości sądzę, że warto poświęcić im chwilę czasu.

Podsumowując, bo mogłabym o tej książce pisać i pisać (co dziwne, bo niemalże zjechałam ją od góry do dołu), nie jest to coś, czego oczekiwałabym po praktyku rodem z FBI z wieloletnim doświadczeniem. Pisana trochę na siłę, niewiele nowego się dowiedziałam... Ale autor bazuje na prawdziwych sprawach, które prowadził i wprowadza listy, co może zobrazować nam zachowania osób niebezpiecznych. Mimo wszystko, spodziewałam się czegoś, co - na przykład - pozwoli mi "wejść" w umysł psychopaty czy innej osoby z zaburzeniami, a trafiłam na przypadki, przypadki... i jeszcze więcej przypadków osób, które najzwyczajniej w świecie trują życie innym.
Sama nie wiem, czy powinnam polecać tę książkę... Chyba tylko tym, którzy nie mają nawet zielonego pojęcia o zaburzeniach osobowości, a komunikaty niewerbalne są dla nich czarną magią.

* Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę jakże długą recenzję, w którą wkradł się niemalże mini-wykład o podstawach dotyczących zaburzeń osobowości (który nawet nie wiem, czy byłby dobrym wykładem). Chyba po prostu nieuchronnie zbliżająca się sesja i egzamin z kryminologii za bardzo się na mnie odbijają. Ale jeśli dowiecie się dzięki temu czegoś nowego, to bardzo mnie to ucieszy ;)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cześć, witam Cię w moim małym pieprzniku! Chętnie poznam Twoje zdanie na różne tematy; skargi, wnioski i konstruktywne raklamacje również. Zapraszam do komentowania, będzie mi bardzo miło! ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka