Wątpię, by znalazła się gdzieś osoba, która nie chciałaby odnosić sukcesów w życiu. Czasem jednak jest to okupione wieloma decyzjami, które trzeba podjąć czy błędami, które się popełnia. Jak powiedzieć rodzinie, że nie chcemy spędzić z nimi Świąt? Jak odzyskać swoje pieniądze od kumpla-dłużnika, który trzyma je już trochę czasu? Autorzy tego poradnika sądzą, że znają odpowiedź na te i inne pytania. Ja zaś uważam, że jej nie znają.
Owszem, jest trochę prawdy w tym, że dzisiejszy savoir-vivre różni się znacznie od tego, który panował choćby z dekadę temu. Winne temu są nowe technologie, trendy czy Internet, który często kreuje nowe zachowania. Autorzy książki obecny savoir-vivre przyrównują do survivalu. Czy rzeczywiście dzisiejsze maniery można określić jako sztukę przetrwania? Trochę to wszystko przekoloryzowane, bo w końcu nie igram ze śmiercią w dżungli jak Bear Grylls... Czego jednak można spodziewać się po książce, która cała jest jednym, wielkim żartem?
Po "Survival. (...)" sięgnęłam z kilku powodów, lecz pierwszym i najbardziej wpływającym na mój wybór był chwytliwy tytuł. Bardzo się jednak rozczarowałam gdy książkę otworzyłam i zaczęłam się w nią "zagłębiać". Bo czy jest w co? Myślałam, że temat jest na tyle interesujący i obszerny, że da się stworzyć coś, co będzie jednocześnie zabawne i uczące (a przynajmniej ukazujące nam pewne mechanizmy społeczne, które pomogą nam "przetrwać" w epoce fejsa).Wyszło jednak zbyt prześmiewczo, bez ładu i składu, z tekstami, które nic do mojego życia nie wniosły. Historyjki o gwiazdach typu Lionel Messi, czy też sposoby na uciążliwego sąsiada i popularność na tytułowym portalu społecznościowym, czy też wiele innych są po prostu absurdalne...
No dobra, zdarza mi się w życiu używać sarkazmu i ironii, ale to, że autorzy zdecydowali się na ten krok w książce nie przypadło mi do gustu. Nie wiem, czym spowodowany był ten zabieg... Chęcią zbliżenia się do Czytelnika? Jeśli tak, nie wyszło...
Nie wiem czy na plus powinnam zaliczyć fakt, że pozycję tą czyta się bardzo szybko; w końcu ta książka to - delikatnie mówiąc - bełkot. Jedynymi pewnymi plusami tej pozycji są ciekawa i kolorowa okładka, która rzuca się w oczy, prosta i przejrzysta szata graficzna oraz pomysł na książkę - tutaj gorzej było z wykonaniem.
Cóż, ciężko mi jakkolwiek skomentować "Survival. (...)". Zapowiadało się dobrze, wyszło jak wyszło. Jeśli ktoś lubi bezsensowne gadanie o wszystkim i o niczym, to pozycja w sam raz. Ja jednak po takim tytule spodziewałam się konkretniejszych wywodów.
bardzo ciekawa:))
OdpowiedzUsuńcrazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam♥ u mnie konkurs:)