Literatura związana z wojną nie należy do najłatwiejszych. Nie tylko ze względu na wydarzenia, obrazy śmierci i krwi, lecz przede wszystkim ze względu na to, że tego typu literatura w dużej mierze skupia się na psychice osób, bohaterów, którzy tę wojnę przeżyli...
Jednym z takich bohaterów jest Frank Money z powieści "Dom" Toni Morrison. By wyrwać się ze znienawidzonej, zapyziałej dziury w stanie Georgia zaciąga się do wojska i trafia do piekła wojny koreańskiej. Po powrocie nie jest już tym samym człowiekiem. By pomóc siostrze, ofierze eksperymentów medycznych, gotów jest wrócić do Lotus...
Mimo, iż z prozą Toni Morrison spotykam się po raz pierwszy, stała mi się ona bardzo bliska. Zafascynował mnie sposób, w jaki stworzyła tę historię. Autorka porusza tematy trudne, takie jak wojna i śmierć; wgłębia się w psychikę bohaterów, która tutaj jest kompatybilną częścią powieści. Toni Morrison nie epatuje bólem, tragizmem sytuacji; jej słowa są użyte oszczędnie, z wielkim wyczuciem, a mimo to pochłonęła mnie ta historia; czułam ten wlewający się do mojej świadomości ból, który przeżywali bohaterowie.
Spodziewałam się co prawda, że taka opowieść przedstawiona zostanie na trochę większej ilości stron; nie ukrywam też, iż miałam w związku z tym obawy. Okazało się jednak, że oszczędność autorki w słowach jest tutaj atutem - czytając "Dom" poznawałam i doznawałam, mimowolnie się skupiałam. Ciekawy jest również fakt, iż autorka ani razu nie wspomniała o tym, jaki kolor skóry mają bohaterowie, a czytając tę krótką powieść nie miałam żadnych wątpliwości co do tego kto jest czarny, a kto biały. Ukazywana dyskryminacja rasowa, mimo iż w cieniu, jest tutaj zauważalna. Jest również jednym z czynników kształtujących psychikę bohaterów.
Uważam, że "Dom" Toni Morrison jest lekturą wartą przeczytania, jednakże nie dajcie się zwieść 144 stronom powieści. Jest na nich napisana bardzo trudna i bolesna historia, która skłania do wielu przemyśleń. Uważam jednak, że czasem warto sięgnąć i po takie czytadło.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Cześć, witam Cię w moim małym pieprzniku! Chętnie poznam Twoje zdanie na różne tematy; skargi, wnioski i konstruktywne raklamacje również. Zapraszam do komentowania, będzie mi bardzo miło! ;)