Każdy z nas pragnie miłości - pięknej, harmonijnej, opartej na wzajemnym wsparciu relacji; prawdziwego związku. Często jednak w zderzeniu z prozą życia, napotykając różne trudności nie potrafimy sobie poradzić - rozpamiętujemy przeszłość, krytykujemy partnera czy partnerkę; szukamy przyczyn cierpienia dookoła.
Winni takiego stanu rzeczy jesteśmy my sami, co w swojej książce "Buddyjska recepta na miłość" uświadamia nam Matthias Ennenbach. Pokazuje nam też jednak, że możemy to kontrolować. Autor w swojej ponad dwudziestoletniej pracy łączy ze sobą mądrość Wschodu z zachodnią psychoterapią.
Wg niego podstawą uwolnienia się z sytuacji niezdrowych jest poznanie i zastosowanie Czterech Szlachetnych Prawd:
* Prawdy, że wszystkie istoty żywe cierpią,
* Prawdy o przyczynach tego cierpienia,
* Prawdy, że możemy uwolnić się od cierpienia,
* Prawdy o odpowiedniej drodze poprzez praktykę.
Wszystko to jest zastosowaniem nauki buddyzmu - ponad 2500-letniej tradycji, która postrzega człowieka jako całość. Dalajlama XIV- najbardziej znany przedstawiciel buddyzmu, którego cytaty znajdziemy w książce - uważał go za naukę o umyśle. Dr Ennenbach podążając tym śladem pokazuje filozofię buddyzmu jako sposób na życie.
Książka jest napisana bardzo dobrze. Mimo moich wcześniejszych obaw, może czytać ją każdy, nawet bez znajomości filozofii buddyzmu. Autor wprowadza Czytelnika w jego istotę oraz obala krążące mity. Poszczególne rozdziały książki mówią o kolejnych aspektach życia w kontekście buddyzmu. Każdy z nich łączy się z poprzednim w pewien sposób - są one nie tylko omówieniem danego aspektu, lecz także kontynuacją myśli z poprzednich kartek. Zgrabne przechodzenie przez poszczególne wątki to niewątpliwie zaleta tej pozycji. Poznajemy emocje, zdarzenia, zachowania, z którymi ludzie zazwyczaj sobie nie radzą. Autor stara się dotrzeć do źródeł problemu i rozpatrzeć go na kilku płaszczyznach.
Zaletą "Buddyjskiej recepty na miłość" jest to, że pomóc może nie tylko parom w związkach. Książka ta stanie się dobrą lekturą dla każdego, kto chce poprawić relacje z ludźmi. Możemy nauczyć się rozpoznawać, jak również rozumieć swoje emocje dzięki ćwiczeniom tutaj przedstawionym. Ta pozycja naprawdę pomaga patrzeć głębiej.
Wydaje mi się, że autor - wbrew tytułowi - nie daje nam recepty na udany, szczęśliwy związek. On nas tylko nakierowuje, wskazuje, gdzie mamy szukać źródeł naszych problemów; pozwala nam zastanowić się nad nimi i spróbować je zniwelować. Jest to godna polecenia książka.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii

Bardzo ciekawa pozycja, czyta się dość dobrze ale zabiera to troszkę czasu ponieważ trzeba się dobrze zastanowić nad wątkami filozoficznymi.
OdpowiedzUsuńOwszem , początkowo miałam z tym mały problem, ale autor pomaga tutaj używaniem języka zrozumiałego. Mimo wszystko zgadzam się, że użycie elementów filozofii zmusza Czytelnika do pozostania przy książce troszkę więcej czasu niż zazwyczaj.
UsuńPozdrawiam :)