niedziela, 24 listopada 2013

Wszystko zaczyna się od myśli. Potęga Twojego umysłu.


Czy zastanawiało Was kiedyś, dlaczego lekarze doradzają pacjentom myślenie np. o rzeczach, które zrobią gdy już wyzdrowieją? Jak wiele zależy właśnie od naszego nastawienia, a ile od faktycznej interwencji lekarzy? 


Na te i inne pytania odpowiedzi dostarcza dr David Hamilton, specjalizujący się w chemii medycznej i biologicznej. Zrobił też doktorat z chemii organicznej. Mimo, że od 1995 roku pracuje  w środowisku farmaceutycznym, miał okazję sprawdzić się w roli trenera i menadżera jednej z brytyjskich drużyn sportowych. 
W swojej książce "Wszystko zaczyna się od myśli. ..." autor wyjaśnia,  jak na nasze samopoczucie i zdrowie wpływa pozytywne myślenie. Opisuje również działanie naszego organizmu, skupiając się głównie na pracy mózgu. Dzięki tej publikacji dowiemy się też co robić, by pomóc naszemu zdrowiu oraz by zmienić swoje życie na lepsze.
Miałam bardzo wiele oczekiwań w związku z tą książką. Szczerze mówiąc, trochę się zawiodłam. 

Na początku przejdę jednak do plusów. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona pracą wydawnictwa. Dobrze zrobione, błyszczące okładki przyciągające wzrok Czytelnika mogą być prawdziwą chlubą na półce każdego z nich. Ponadto zaletą jest bez wątpienia czytelna czcionka oraz ozdoby w tekście. Książka jest bardzo przejrzysta i dzięki temu czyta się ją przyjemniej. 

Teraz jednak czas przejść do minusów, których było trochę więcej.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na język. Wydaje mi się, iż chwilami autor zapomina, że pisze dla przeciętnego Czytelnika. Schemat jest mniej więcej podobny: na początku rozdziału jesteśmy przyjemnie wprowadzani w nowe zagadnienie, język jest przystępny i przyjemny, a kilka linijek dalej występuje sytuacja - czytam, czytam, próbuję zrozumieć co napisał autor, czytam jeszcze raz, żeby upewnić się co napisał autor i czy dobrze zrozumiałam tłumacząc sobie "z polskiego na nasze", a raczej "z naukowego na nasze". Na jednej czy dwóch stronach dr Hamilton serwuje nam całą partię nieznanych słów. Sprawia to, że czas czytania znacznie się wydłuża. 

Mieszane uczucia wzbudziły we mnie przykłady opisywane w tekście. Bardzo ucieszyłam się, gdy w rozdziałach czytałam o badaniach, które przeprowadzano i o ich wynikach. Jednakże, gdy w każdym rozdziale takich przykładów było kilka czy kilkanaście, zaczynało mnie to zwyczajnie nudzić. Myślę, że gdyby zastąpić niektóre z nich chociażby większą ilością wniosków, "Wszystko zaczyna się od myśli. ..." byłoby lepszym czytadłem. 
Mam również zastrzeżenia... To trochę nieodpowiednie wyrażenie; nie jestem przekonana co do momentu, gdy autor posiłkuje się cytatami z  Biblii, by... no właśnie. Bez wnikania w szczegóły - nie wydaje mi się to ani dobrym, ani sensownym pomysłem, ale może autor myślał inaczej. 
Brakowało mi też ułatwiającej odbiór takiego typu książek grafiki - rysunków czy wykresów. Czytanie poradnika byłoby wtedy bez wątpienia przyjemniejsze.

Jeśli nie boicie się zbyt naukowego języka, ta książka jest dla Was. Jednakże przeciętnemu Czytelnikowi bym jej nie poleciła.  Mimo, iż tematyka jest bardzo interesująca, język zniechęca do podjęcia próby przeczytania takiej pozycji. 


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Cześć, witam Cię w moim małym pieprzniku! Chętnie poznam Twoje zdanie na różne tematy; skargi, wnioski i konstruktywne raklamacje również. Zapraszam do komentowania, będzie mi bardzo miło! ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka