środa, 15 lutego 2017

Nie bądź szczęśliwy

Chciałam napisać o miłości. Walentynki w końcu wczoraj były. Chciałam wprowadzić się w ten lukrowy, czerwony, serduszkowy klimat. Bo ja też z tych, która jednak czasem lubi te wszystkie urocze, puchate i romantyczne rzeczy. Ale nie zrobię tego, bo za cholerę nie mam na to ochoty. Bo wczoraj z dobrego dnia stał mi się on beznadziejny. I nie pomogły nawet zakupy... Stąd ten szybki, pewnie chaotyczny tekst.

środa, 8 lutego 2017

Rok w męskim świecie? Da się przeżyć!


Co poniektórzy zdążyli już do tego przywyknąć. Inni - niekoniecznie. Kolejni jeszcze o tym nie wiedzą. Linie, które widzisz na zdjęciu wyżej wyznaczają moje domy, wiele domów. Żeby być bardziej precyzyjną - na wielu B-klasowych kartofliskach centralnego Podkarpacia. Spędzam tam niemal każdy weekend podczas rundy. Przebieram się z facetami. Żyję w świecie pełnym testosteronu, przekleństw, potu i... słonecznika (serio, ktoś mi kiedyś wyjaśni ten fenomen?). Za niedługo minie rok od zdania mojego egzaminu sędziowskiego więc nie dziwne, że naszło mnie na trochę prywaty w tym zakresie. Na zdjęciu w nagłówku chciałam wstawić swoje zdjęcie z boiska, ale sorry - na każdym mam minę, którą powinno się przerobić w Photoshopie.

UWAGA! W dalszej części tekstu pojawi się sporo słów typowych dla B-klasowego półświatka. Jeśli ktoś nie lubi, to niech nawet nie czyta dalej.

środa, 1 lutego 2017

Zmiany. Nie zawsze są dobre. Ale ta będzie


Znacie to powiedzenie, które w celu zmotywowania się powtarzają wszystkie podjarane nastolatki (i zapewne jacyś lajfstajlowi kołcze)? Nowy rok to książka z pustymi 365 - bądź 366 - stronami. Bla, bla, coś tam o ich zapełnianiu i w ogóle. Zawsze chciałam mówić, że jestem ponad to i takie teksty mnie nie kręcą. I w sumie nic się w tej materii nie zmieniło. To w takim razie czemu wchodząc na bloga widzicie zmianę?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka