Od kilku dni niemal bez przerwy pada. I mimo ogromnego zabiegania jakie mnie teraz dopadło, myślom często zdarza się gdzieś uciekać. Najczęściej do wspomnień, które kryją w sobie listy. Nie tylko te, które napisałam, ale też takie, które zdarzyło mi się dostać. Także do tych, których adresatem i nadawcą nie jestem; które mogę tylko czytać, będąc świadkiem czegoś pięknego. Do Listów na wyczerpanym papierze...