Pamiętam jak wczoraj momenty mojego dzieciństwa, kiedy to często oglądałam z mamą Wideotekę dorosłego człowieka. Duet Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka napawał mnie od tego momentu wielką radością, a teraz również sentymentem. Z Wideoteką... przebrnęłam całe moje dzieciństwo otoczona wspaniałą muzyką z lat młodości mojej rodzicielki, a nawet rodzicielki mojej rodzicielki. Cóż, niewątpliwie ukształtowało to w jakiś sposób mój dzisiejszy gust muzyczny.
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
środa, 19 sierpnia 2015
Czytać można wszędzie... w Letniej Czytelni też!

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,Choć się nawysszej wzbije, a proste promienieŚciągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają. (...)
środa, 5 sierpnia 2015
Magia ukryta w listach...
Tego wpisu miało właściwie nie być. Nie wiem jeszcze czy będzie długi, czy zajmie kilka zdań, może się rozkręcę... Czytam właśnie Listy na wyczerpanym papierze Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Z radia sączą się jakieś ballady, starsze przeplatane nowszymi. I bardzo dziwne uczucie mnie ogarnia. Trochę tajemnicze, intymne. Jakbym w tę całą historię zapisaną wchodziła z buciorami, jednak stojąc gdzieś z boku. Mimo wszystko, będąc w niej całą sobą...
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)
